Nastawienie ma znaczenie!

Sierpień 18th, 2010

Autorem artykułu jest Bartłomiej Adamowicz

Nastawienie to bardzo ważny aspekt w takiej dziedzinie życia, jakim jest osiąganie sukcesów oraz związana z tym motywacja. To właśnie nastawienie do problemu, pracy a co z tym związane i życia pozwala nam go godnie przeżyć. Dzięki dobremu nastawieniu, każdy problem da się rozwiązać na naszą korzyść.

Wyobraź sobie, że masz bardzo trudny problem do rozwiązania a sama myśl na temat problemu nie napawa Cię do ochoczej pracy. Co wtedy? Jak zmienić ową sytuacje w coś zaskakująco pozytywnego?

Najprostszy sposób, to oderwanie się od rzeczywistości, od codzienności dnia powszedniego i wybranie się tak po prostu, na spacer. To nic nie kosztuje, może dać Ci zdecydowanie więcej niż Ci się zdaje. Czy wiesz ile razy moje nastawienie przeszkadzało mi w napisaniu tego tekstu?

Miałem już wszystko – temat, tytuł, a nawet tagi – generalnie wiedziałem czego chcę, ale brakowało mi tylko motywacji do sklejenia tych kilku zdań. Moje zerowe nastawienie do wpisu, przyczyniło się do odkładania go w czasie, co spowodowało mu to, iż czytasz go właśnie teraz, a nie kilka tygodni wcześniej jak planowałem.

Jak wiec zmieniłem nastawienie? To proste – zmieniłem swoje otoczenie po prostu podziwiając naturę, tak tą która nas otacza i tą której na co dzień nie dostrzegamy. To ona właśnie sprawiła, że czytasz me słowa teraz i sprawiła, iż znalazłem tytuł mej kolejnej rozprawy.

Inną dobrą metodą jest medytacja. Jej siła polega na wyciszeniu organizmu do takiego stopnia, że słyszysz samego siebie. To kolejna odskocznia od codzienności, pozwalająca na poprawienie swojego nastawienia. O tej metodzie dowiesz się śledząc i analizując swoje Tajniki Sukcesu.

Nastaw się wiec na sukces!

oryginalny tekst znajdziesz na blogu: Tajniki Sukcesu

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Robić dobrze

Sierpień 16th, 2010

Dobrze zrobione jest lepsze niż dobrze powiedziane.

Beniamin Franklin

Czasem mamy tendencję do tego, aby dużo mówić o tym co możemy, lub co moglibyśmy zrobić. Rozwodzimy się nad tym jak moglibyśmy coś wykonać, jak moglibyśmy coś zrobić, coś usprawnić, poprawić. Często wywody te są bardzo logiczne i sensowne. Często pozostają jedynie potokiem słów…

Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego tak często nasze wspaniałe myśli, wspaniałe idee, wspaniałe pomysły są blokowane na etapie myśli, dlaczego tak często brakuje nam motywacji do tego, aby zrobić kolejny krok, aby przejść od planów do ich realizacji?

Uważam, że odpowiedź na to pytanie każdy musi znaleźć indywidualnie w samym sobie. Dla jednych będzie to lęk przed porażką, dla innych zwykłe lenistwo.

Dlaczego ja nie realizuję swoich pomysłów? Warto poświęcić kilka chwil nad analizą tak postawionego pytania?

Czasem jest to rzeczywiście zwykłe lenistwo, kiedy siedzę przed komputerem, czy telewizorem i tracę czas, zamiast realizować swoje życiowe plany – zamiast osiągać marzenia.

Innym razem jest to pewien rodzaj zniechęcenia. Nachodzą mnie wtedy myśli typu: „Po co mam to robić – i tak nikt nie zauważy, że to zrobiłem”; „cokolwiek robię – i tak zawsze wychodzi źle”; „po co mam się starać, skoro i tak nikt mnie za to nie pochwali”… Takich stwierdzeń może pojawić się wiele, potrzeba wiele pracy włożyć, aby je ze swojej głowy wypędzić. Są to myśli zabijające kreatywność i motywację do działania. Mają również negatywny wpływ na samoocenę, oraz powodują, iż coraz bardziej uzależniam się od innych. Myśli te nie są niczym innym, niż zapytaniem „co pomyślą o mnie inni – moja żona, znajomi, dzieci, rodzice itd.”

Jeszcze innym razem nie podejmuję się realizacji zadań z własnego wygodnictwa. „Jeśli nie zrobię tego ja to może ktoś inny to zrobi”. I rzeczywiście, wcześniej czy później ktoś to robi. Jednak to właśnie ten ktoś zbiera laury i zgarnia profity, które powinny należeć się mnie.

Nie warto odwlekać realizacji swoich marzeń i pomysłów. Lepiej robić niż mówić. A jeszcze lepiej, robić dobrze. Do dzieła moi drodzy!

Rachunek

Sierpień 14th, 2010

Któregoś wieczoru, gdy mamusia przygotowywała kolację, jedenastoletni syn stanął w kuchni, trzymając w ręku kartkę. Z oficjalną miną, dziecko podało kartkę matce, która wytarła sobie ręce w fartuch i przeczytała, co było napisane:

- za wyrwanie chwastów na ścieżce: 5 złotych;
- za uporządkowanie mojego pokoju: 10 złotych;
- za kupienie mleka: 1 złoty;
- za pilnowanie siostrzyczki (3 popołudnia): 15 złotych;
- za otrzymanie dwukrotnie najlepszego stopnia: 10 złotych;
- za wyrzucanie śmieci co wieczór: 7 złotych.
Razem: 48 złotych.

Mama spojrzała czule w oczy syna. Jej umysł pełen był wspomnień.
Wzięła długopis i na drugiej stronie kartki napisała:

- Za noszenie ciebie w łonie przez 9 miesięcy: 0 złotych;
- Za wszystkie noce spędzone przy twoim łóżku, gdy byłeś chory 0 złotych;
- Za te wszystkie chwile pocieszania ciebie, gdy byłeś smutny 0 złotych;
- Za wszystkie osuszone twoje łzy: 0 złotych;
- Za to wszystko, czego ciebie nauczyłam dzień po dniu: 0 złotych;
- Za wszystkie śniadania, obiady, kolacje, podwieczorki i śniadania do szkoły: 0 złotych;
- Za życie, które ci daję każdego dnia: 0 złotych.
Razem: 0 złotych.

Gdy skończyła, uśmiechając się matka podała kartkę synowi. Ten przeczytał to, co napisała i otarł sobie dwie duże łzy, które pojawiły się w jego oczach. Odwrócił kartkę i na swoim rachunku napisał: „Zapłacono”.
Potem chwycił mamę za szyję i obsypał ją pocałunkami.

Gdy w osobistych i rodzinnych stosunkach zaczynają się pojawiać rachunki, wszystko się kończy. Miłość jest bezinteresowna albo nie istnieje.

Autorem tekstu jest Bruno Ferrero.

Pióreczka wyprawa na księżyc.

Sierpień 13th, 2010

Tej nocy wróbelek Póreczko spał bardzo mocno. Śnił mu się wspaniały sen, więc kiedy tylko się obudził, nie mógł się doczekać chwili, gdy będzie mógł spotkać się ze swoimi przyjaciółmi i opowiedzieć im co mu się przyśniło. Szybko się umył, ubrał i zjadł śniadanie. Dał buziaka mamie i pofrunął w kierunku starego dębu. Kiedy tam dotarł, przyjaciele już na niego czekali. Wiewióreczka Puszysia, jak zwykle prężyła swój wspaniały, lśniący w promieniach lipcowego słońca, rudy ogon; króliczek Kicuś, leżał zaś na trawce i się opalał. Póreczko, jeszcze nie do końca wylądował, a już zaczął zdyszanym głosem swoją opowieść:

Nie uwierzycie co też mi się przyśniło tej nocy. Śniło mi się, że leciałem wielką rakietą w kosmos. W końcu wylądowałem na samym Księżycu. Widziałem stamtąd całą Ziemię. Była okrągła i w większości niebieska, gdyż są to morza i oceany. Tylko gdzieniegdzie widziałem żółtozielone plamki lądów, oraz białe, oznaczające chmury. W końcu postanowiłem, że wyjdę z rakiety i przespaceruję się po powierzchni Księżyca. Założyłem specjalny skafander, otworzyłem właz i powolutku wyszedłem na zewnątrz. Zdziwiłem się uczuciem lekkości, jakie mnie ogarnęło. Wydawało mi się, że prawie nic nie ważę. Idąc po księżycu podskakiwałem tak jakby całe moje ciało było lżejsze od pojedynczego piórka. Kiedy tak szedłem, nagle natknąłem się na coś bardzo dziwnego. Natknąłem się na księżycowe ludki. A potem…

A potem się obudziłem, bo zrobił się już poranek i chciałem przybiec tu jak najszybciej, aby wam o tym wszystkim opowiedzieć.”

Przyjaciele słuchali Pióreczka bardzo uważnie. Tak bardzo zainteresował ich sen przyjaciela, że w końcu doszli do porozumienia i wspólnie uzgodnili, że powinni wybrać się w podróż na Księżyc, aby ostatecznie przekonać się, czy księżycowe ludki istnieją naprawdę. Ustalili, że wyruszą jeszcze tego samego dnia, wieczorem.

Zaczęli więc przygotowania do wyprawy:

Po pierwsze musieli nazbierać duży zapas prowiantu na drogę. Każdy przyniósł jakieś smakołyki, które upakowali do toreb i do plecaków.

Po drugie musieli zaopatrzyć się w zapas powietrza, gdyż na Księżycu go brakuje. Nałapali więc powietrza w butelki, a następnie zakręcili je bardzo szczelnie.

Po trzecie przygotowali sobie kosmiczne skafandry. Wiewióreczka Puszysia wzięła z szafy Należącą do jej mamy suknie balową, wyszywaną cekinami. Suknia wyglądała jakby zrobiona była z metalu, co sprawiało, że strój ten bardzo przypominał skafandry kosmonautów. Króliczek Kicuś założył przeciwdeszczowy płaszcz swojego taty. Płaszcz ten zrobiony był błyszczącej w słońcu foli, która załamywała promienie słońca mieniąc się kolorami tęczy. Wróbelek zaś umalował swe piórka na srebrno i złoto, dzięki czemu wyglądał nie tylko jak prawdziwy kosmonauta, ale wręcz jak robot kosmonauta.

Po czwarte z plastikowych butelek zrobili sobie specjalne hełmy kosmiczne.

Teraz należało tylko wymyślić w jaki sposób dostać się na Księżyc.

Początkowo byli przekonani, że będzie im potrzebna rakieta, taka jak we śnie Pióreczka. Jednak nie bardzo wiedzieli jak ją zbudować. Usiedli więc zmęczeni pod wielkim dębem i wspólnie zastanawiali się „co począć”. W końcu wpadli na wspaniały pomysł.

Wiewióreczka Puszysia przypomniała sobie, że kiedyś widziała jak Księżyc zszedł na Ziemię, aby wykąpać się w pobliskim stawie.

- Moglibyśmy poczekać, aż znów przyjdzie się wykąpać, a wtedy wskoczymy mu na plecy i razem z nim polecimy w kosmos – zaproponował z przejęciem Kicuś.

Zebrali wszystkie sprzęty, ekwipunek oraz prowiant i czym prędzej udali się nad staw. Robiło się już ciemno i wszyscy byli zmęczeni jednak nikt nie chciał przegapić swojej pierwszej wyprawy na Księżyc.

Zaczęło robić się ciemno. Zwierzątka czekały przyczajone w szuwarach, kiedy nagle pojawił się Księżyc w całej swej okazałości. Wyraźnie było widać wszystkie plamy na świecącym żółtym blaskiem owalu jego twarzy. Tak jak mówiła Puszysia, Księżyc przyszedł się wykąpać w stawie.

Na ustalony sygnał, którym było chóralnie wykrzyknięte „trzy-czteryyy”, wyskoczyli z ukrycia i skoczyli przybyszowi na plecy.

Okazało się jednak, że nie był to prawdziwy Księżyc, a jedynie jego odbicie na powierzchni stawu. Przyjaciele wlecieli więc do wody z ogromnym pluskiem. Potem z dużym trudem dopłynęli do brzegu i przemoczeni do suchej nitki poczłapali do swoich domów.

Kiedy następnego dnia opowiedzieli o swoich przygodach rodzicom i znajomym – było tyle śmiechu co niemiara. Było wiele radości, żartów i uścisków. Jedynie Pióreczko chodził jakby zamyślony. W jego głowie powstawał właśnie skomplikowany plan zbudowania rakiety kosmicznej. Czy mu się uda zrealizować ten plan? Trudno powiedzieć, gdyż jest to tematem zupełnie innej opowieści.

Frazy wyszukiwarek użyte do odnalezienia tej strony:

  • moja wymyślona wyprawa na księżyc
  • moja wyprawa na ksiezyc
  • przygotowania do wyprawy na księżyc

10 Sekretów sukcesu według Anthony’ego Robbinsa

Sierpień 11th, 2010

Autorem artykułu jest Teresa Nowicka
Przez ostatnie 30 lat Anthony Robbins niezmiennie z pasją poszukiwał odpowiedzi na pytania takie jak „Co kształtuje ludzkie zachowanie? I w jaki sposób możemy tworzyć długotrwale zmiany w sobie i innych?”

1. Twój potencjał jest określony (lub ograniczony) twoją wiarą w siebie.

Proste przesłanie brzmi: Jeśli wierzysz wystarczająco mocno w siebie możesz osiągnąć wszystko.
Jedyną rzeczą, która powstrzymuje cię od osiągnięcia tego, co chcesz osiągnąć jest historia, którą ciągle sobie opowiadasz .

2. Większość ludzi wątpi w siebie jeśli chodzi o uniwersalne tematy.

Zapytaj kogokolwiek, a większość ludzi przyzna, że brakuje im pewności siebie w pewnych obszarach życia. Zazwyczaj dotyczą one uniwersalnych tematów, takich jak wiek, płeć, religia, bariery kulturowe i językowe.
Powszechne wątpliwości wyrażają się w słowach: „Nie jestem wystarczająco dobry”, „Jestem leniwy”, „Nikt mnie nie kocha” etc.

3. Możesz nauczyć się mechanizmów, które wyeliminują twoje wątpliwości.

Robbins nazywa je „zanurzeniem”, kiedy zrywasz ze starymi schematami i budujesz nowe poprzez powtarzanie. „Postęp nigdy nie przychodzi sam”.

4. Nasze przekonania oddziaływują na wielu poziomach.

Według Robbinsa trzy rzeczy kształtują naszą wiarę w siebie. Są to nasze schematy fizjologiczne, umiejętność skupienia (koncentracja), oraz język lub inaczej znaczenie. „Twoja energia kieruje się w stronę tych rzeczy, na których się koncentrujesz”.

5. Nasze wartości i przekonania kształtują nasze działania.

Robbins jest przekonany, że możesz „przezwyciężyć wszystko, co powstrzymuje cię od podjęcia działania”.

Chodzenie po rozżarzonych węglach nagimi stopami jest fizyczną metafora, której używa na swoich seminariach („Unleash the Power Within”), by udowodnić sceptykom prawdziwość tego stwierdzenia.

Wyeliminowanie negatywnych przekonań na temat siebie i powzięcie zmasowanych działań są kluczem do sukcesu.

6. Aby stworzyć pozytywne rezultaty musisz podjąć zmasowane działania.

Musisz wiedzieć jakie wyniki chcesz osiągnąć (czy inaczej znać swoje cele) i dlaczego osiągnięcie ich jest koniecznością.
Wielu ludzi mimo, że zna swoje cele, nie idzie dalej. Zwlekają, zniechęcają się i znajdują wiele powodów lub wymówek, aby nie działać.
Robbins wierzy, że „postęp nie przychodzi sam” oraz że „działanie jest siłą”. Zdecyduj się działać, nawet jeśli miałoby być to działanie w złym kierunku. „Nie ma mowy o porażce jeśli nauczyłeś się czegoś”.

7. Dopasowanie i odzwierciedlanie tworzą więzi, zaufanie i empatię.

Robbins pokazuje w jaki sposób proces „dopasowywania i odzwierciedlania”, niewerbalna komunikacja i mowa ciała mogą być silnym sposobem nawiązywania więzi z innymi ludźmi.

Porozumienie tworzysz poprzez przyjęcie mowy ciała osoby, z którą się komunikujesz. „Porozumienie jest siłą” , a „całkowite porozumienie jest tworzone poprzez poczucie wspólnoty”.

8. Wszystko jest możliwe jeśli skupiasz się na pasji i celu.

Robbins wierzy, że ”aby mieć nadzwyczajną jakość życia potrzebujesz dwóch rzeczy:
1. zdolności do przeobrażania swoich wyobrażeń w rzeczywistość (the science of achievements)
2. zdolności cieszenia się każdym momentem tego procesu (the art of fulfilment).

„Sukces bez spełnienia jest porażką”. Znajdź swoją pasję i cel w życiu.

9. Modeluj siebie na wzór innych ludzi, którzy osiągnęli to, co ty chcesz osiągnąć.

Uczenie się od innych, którzy są najlepsi w twojej dziedzinie, jest najszybszą drogą do osiągnięcia sukcesu.

10. Sukces jest zbudowany na zdrowiu, pełnym energii ciele, sercu i umyśle.

Na twoje zdrowie ma wpływ styl twojego życia. Troszcz się o swoje ciało, ponieważ ostatecznie to ono jest twoim najważniejszym aktywem.

http://www.uczsiewanglii.co.uk

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Frazy wyszukiwarek użyte do odnalezienia tej strony:

  • anthony robbins pl
  • podjęcie działań kluczem do sukcesu
Spolszczenie: Bartłomiej Adamowicz | Dobrytata.waw.pl oparty na Wordpress