Jak Twój nastrój wpływa na Twoje myślenie i działanie

Wrzesień 29th, 2010

Autorem artykułu jest Przemysław Pufal
Twój nastrój może być pozytywny lub negatywny, dobry lub zły. Gdy masz dobry czujesz się po prostu dobrze, jest Ci przyjemnie i jesteś zadowolony bez wyraźnej przyczyny. Można go wyrażać na różne sposoby, poprzez uśmiech, podśpiewywania albo wręcz przeciwnie, wycofanie się i przeżywanie go do wewnątrz.

Podobne mechanizmy działają, gdy jesteś w złym humorze, nie wiadomo dlaczego, ot tak po prostu.

Nastrój nie wpływa znacznie na organizm, ale ma jednak duży wpływ na Twoje funkcjonowanie. To on decyduje co Ci przychodzi na myśl, a tym samym wpływa na treść sądów i zachowań. Co więcej, wpływa on na zapamiętywania i przypominanie, na oceny własnych dokonań, innych osób a także na skłonność do pomagania innym! Będąc w dobrym nastroju lepiej oceniamy siebie, lepiej postrzegamy innych, jesteśmy bardziej skłonni do kupowania i pomocy innym.

Z kolei zły nastrój otwiera Cię na negatywne treści i informacje. Jesteś bardziej krytycznie nastawiony do siebie, innych i świata. Trudniej Ci się zapamiętuje treści, podważasz swoje i innych zdanie.

Mając dobry nastrój pozytywniej odbieramy otoczenie, a mając zły odbieramy je jako niebezpieczne. Stąd wiecznie niezadowolenia są mniej ufni.

Twoje zachowania będą intensywniejsze, podejmowane z większą wiarą w odniesienie sukcesu i powodzenia, gdy będziesz w dobrym nastroju. Również postawione sobie cele będą pozytywniej oceniane, a ewentualne przeszkody jako problemy do rozwiązania, a nie takie, które zniweczą Twoje starania.

Warto więc kontrolować swój nastrój. Jedną z technik w tym pomocną, może być szukanie przyczyn złego nastroju. Wystarczy na chwilę się wyciszyć i dotrzeć do źródła złego samopoczucia. A mogą to być naprawdę błahostki: czyjaś mina, zła pogoda, jakaś Twoja przypadkowa myśl. Gdy dotrzesz do źródła złego nastroju, będziesz mógł je łatwo pozbawić znaczenia, zdyskredytować, odrzucić jako mało ważne, nieznaczące.

Nie warto marnować życia z powodu drobnostek.

Więcej porad i artykułów na www.pufal.wordpress.com www.przemyslawpufal.blogspot.com darmowe autorskie kursy

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Frazy wyszukiwarek użyte do odnalezienia tej strony:

  • co dobrze wpływa na myślenie
  • co dobrze wp
  • co wplywa na twoj nastroj

Opowieści na dobranoc

Wrzesień 27th, 2010

Był sobie chłopiec. Miał na imię Michaś. Michaś mieszkał ze swoją Mamusią, ze swoim Tatusiem i ze swoim młodszym Braciszkiem. Mieszkali w pięknym domu i byli bardzo szczęśliwi. Michaś i jego Braciszek mieszkali razem w jednym pokoju, gdzie mieli wspólny stolik, wspólne biurko, wspólne szafki i pudła na zabawki. Mieli też wspólne łóżko. Było to jednak łóżko piętrowe. Michaś sypiał na górze, a jego młodszy Braciszek na dole – jak Paweł i Gaweł.

Michaś kładąc się do łóżeczka zabierał ze sobą swoją ulubioną przytulankę, małego, białego króliczka, a jego młodszy Braciszek, zabierał do łóżka swoją ulubioną podusię-milusię. Michaś swojego króliczka kładł na poduszce obok głowy, lub przytulał go mocno do siebie, dzięki czemu łatwiej było mu zasnąć. Młodszy Braciszek również przytulał się do swojej podusi-milusi.

Michaś i jego Braciszek często wołali swojego Tatę, aby ten przeczytał im książeczkę, albo opowiedział im bajkę. Michaś bardzo lubił, kiedy Tata siadał obok ich łóżka i czytał, lub kiedy stał obok i szeptał swoją opowieść wprost do jego ucha. Młodszy braciszek, również bardzo to lubił.

Michaś najbardziej lubił, kiedy Tata pytał ich „o czym ma być dzisiejsza opowieść?”. Mógł wtedy sam zdecydować, o czym chce posłuchać. Mógł zdecydować, czy będzie to historia, o zwierzątkach, czy bajka o robociku, czy głównym bohaterem będzie chłopczyk, czy dziewczynka, a może jakaś wróżka, lub krasnoludek. Michaś mógł wybierać, czy ma to być bajka o przygodach małego kotka, płochliwej myszki, czy też o dzielnym piracie. Michaś miał wybór i bardzo to lubił. Lubił to również jego młodszy Braciszek.

Michaś i jego Braciszek bardzo lubili zasypiać przytuleni do swoich ulubionych przytulaków, kiedy wnętrze pokoju wypełniała opowieść płynąca z ust Taty. Dzięki tym opowieściom, ich sny były bardziej kolorowe, bardziej spokojne. Dzięki tym opowieściom, Michaś i jego młodszy Braciszek, byli bardzo szczęśliwi.

PS.

Jeśli Ty również opowiadasz swoim dzieciom bajki na dobranoc, jeśli Ty również masz dar snucia ciekawych opowieści, jeśli chciałbyś, aby twoje piękne historie zostały dostrzeżone, aby zostały opublikowane i wydane w ciekawym e-booku, teraz masz na to szanse. Więcej informacji na ten temat znajdziesz Tutaj.

Frazy wyszukiwarek użyte do odnalezienia tej strony:

  • opowiesc na dobranoc o kotku

10 “naturalnych” zabaw jesiennych

Wrzesień 22nd, 2010
  1. Co wyrośnie z cebuli?
    Przygotujcie cebulę i wąskie naczynie z wodą (np. kieliszek, słoik). Włóżcie cebulę do naczynia wypełnionego wodą tak, żeby jej dolna część dotykała wody. Obserwujcie co wyrośnie z cebuli po kilku dniach – pojawią się korzenie.
  2. Czym różnią się kamienie?
    Zbierzcie kilka kamieni z różnych środowisk, np. z parku, plaży, lasu, rzeki. Zaobserwujcie czym różnią się poszczególne kamienie – jedne będą bardziej miękkie, inne będą miały zadziwiające kolory, na jeszcze innych będzie można stworzyć własny rysunek zarysowując je kamieniem lub ostrym narzędziem.
    10 naturalnych zabaw na jesien1 10 “naturalnych” zabaw jesiennych
  3. Jak zrobić własny zielnik?
    Zbierzcie różne rodzaje liści w parku lub lesie. Wysuszcie je między kartkami grubej książki i przyklejcie w specjalnym zeszycie. Spróbujcie znaleźć nazwy poszczególnych liści oraz owoce, jakie się pojawiają na danym drzewie, np. gdzie rośnie kasztan, żołądż czy klon?
  4. Jak zrobić kolaż ze skarbów lasu?
    Wybierzcie się na spacer do lasu i tam nazbierajcie to, co najbardziej się Wam podoba, np. liście, ptasie piórka, mech, małe patyki. Następnie w domu na kartce narysujcie kształt, z którego powstanie kolaż – może to być np. leśny ludek. Wyklejcie ludka skarbami znalezionymi w lesie.
  5. Jak pachnie warzywo?
    Do kilku różnych pojemników włóż warzywa lub owoce o intensywnym zapachu, np. seler, por, chrzan, paprykę. Pozwól dziecku powąchać warzywa tak, żeby ich nie widziało. Czy uda mu się zgadnąć co to za warzywo? W tej zabawie możecie zamieniać się rolami.
  6. Jak wyhodować własne avocado?
    Zjedźcie avocado, a pestkę zamoczcie do połowy w naczyniu napełnionym wodą. Często zmieniajcie wodę i czekajcie na to, aż pestka pęknie i zakiełkuje. Wówczas zasadźcie pestkę w doniczce z ziemią i podlewajcie ją, kiedy ziemia będzie sucha. Z pestki wyrośnie piękne drzewo. Praca nad uprawą własnego avocado wymaga czasu i cierpliwości, dlatego może być doskonałą lekcją dla naszego dziecka.
  7. Jak zrobić naturalną biżuterię?
    Zbierzcie ozdoby, z których powstanie biżuteria, np. kasztany, żołędzie, jarzębinę i w każdym elemencie zróbcie otwór, przez który przeprowadzicie sznurek. Może być tutaj pomocny Tata, który wykorzysta swoje narzędzia do zrobienia dziurki. Nawleczcie na sznurek wybrane ozdoby. Możecie użyć jednego rodzaj materiału lub połączyć poszczególne elementy ze sobą, tworząc np. powtarzający się wzór.
  8. Co to za zwierzę?
    Na spacerze w lesie lub na łące wsłuchujcie się w odgłosy wydawane przez zwierzęta. Odnajdźcie konika polnego lub stukającego dzięcioła. Czy usłyszycie jakie dźwięki wydaje ślimak lub mrówka? Możecie przygotować się do tej badawczej wyprawy, przygotowując wcześniej listę zwierząt, których będziecie szukać w danym środowisku.
    10 naturalnych zabaw na jesien21 10 “naturalnych” zabaw jesiennych
  9. Jak stworzyć własną orkiestrę?
    Napełnijcie wodą różnego rodzaju naczynia szklane, np. butelki, szklanki, słoiki. Następnie uderzajcie łyżką metalową albo drewnianą w brzeg naczyń, żeby tworzyć różnorodne dźwięki. Obserwujcie jak różni się dźwięk, w zależności od tego czym uderzacie, ile jest wody w naczyniu lub kiedy włożycie do naczynia kasztana lub liść.
  10. Jak stworzyć obraz z liści?
    Połóżcie na stole wybrane liście, na nich czystą kartkę papieru i zamalowujcie kartkę do momentu, aż pojawi się kształt liścia. Możecie odrysowywać każdy liść innym kolorem, żeby powstał różnobarwny obraz.

Autorką tekstu jest Alicja Dyrda.

Ten i wile innych równie ciekawych artykułów możesz znaleźć w serwisie Dzieci są ważne

Frazy wyszukiwarek użyte do odnalezienia tej strony:

  • czy z owocu kasztana wyrosnie drzewo
  • jak przygotować się do spaceru po lesie

Sześć powodów, dla których warto opowiadać bajki dzieciom

Wrzesień 20th, 2010

Bajka opowiedziana dziecku jest dobra na wszystko. Takie jest moje zdanie. Dlaczego tak uważam? Wymienię tu sześć powodów, dla których uważam, ze warto baji opowiadać. Oczywiście, te sześć powodów nie wyczerpuje tematu. Powodów tych znalazłoby się znacznie więcej. Myślę, że te sześć powodów, powinno jednak zachęcić rodziców do tego, aby zaczęli bajki opowiadać.

1. Czas poświęcony dziecku.
Po pierwsze, rodzic opowiadając bajkę spędza czas z dzieckiem – jest to chwila, kiedy rodzic jest tylko do dyspozycji dziecka. W dzisiejszych czasach rodzice nie często dysponują komfortem, aby spędzać z dzieckiem tyle czasu ile by chcieli i ile potrzebuje samo dziecko. W związku z tym, czas kiedy rodzic czyta, lub opowiada bajkę dziecku, jest czasem tylko dla nich. Jest to czas na pielęgnowanie więzi rodzic-dziecko.

2. Kontakt fizyczny.
Podczas czytania, czy opowiadania bajki można wziąć dziecko na kolana, przytulić, czy pogłaskać po główce. W ten sposób rodzic nawiązuje kontakt fizyczny, tak niezbędny i tak potrzebny do prawidłowego rozwoju dziecka. Jest to bardzo ważne, zwłaszcza w przypadku małych dzieci. Uczucie bliskości można wzmocnić przez zastosowanie odpowiedniej intonacji podczas opowiadania bajki. Ciepły głos rodzica, będzie potęgował uczucie bliskości i wzmocni więź emocjonalną z dzieckiem.

3. Bajki pobudzają wyobraźnię.
Bajka, im bardziej niezwykła, im bardziej fantazyjna, im barwniej opowiedziana, tym większą uwagę dziecka potrafi przyciągnąć. Dziecko wsłuchując się w treść bajki, może wyobrażać sobie opowiadane sceny, wizualizować i przeżywać opowiadaną historię we własnej główce. W ten sposób bajki rozwijają dziecięcą wyobraźnię. Z własnego doświadczenia wiem, iż dzieci po pewnym czasie same zaczynają wymyślać własne bajki, własne historie, co świadczy o bujnej wyobraźni.

4. Bajki pomagają zasnąć.
Bajka opowiedziana przed snem może pomóc dziecku w zaśnięciu. Istnieje specjalny rodzaj bajek zwanych bajkami zasypiankami. Bajki te mają za zadanie uspokoić dziecko i wyciszyć. Bajki takie pozbawione są wartkiej akcji, a zamiast tego znajduje się w nich sporo elementów opisowych. Zazwyczaj bajki zasypianki zawierają elementy wyliczanki, które sprawiają, iż dziecko staje się bardziej senne. Bajka taka opowiedziana spokojnym, czasem wręcz monotonnym głosem, ma za zadanie uspokoić i w efekcie uśpić nawet najbardziej rozbrykane dziecko i rzeczywiście taki efekt przynosi.

5. Bajki terapeutyczne
Bajka może być „lekarstwem” na wszystko, począwszy od problemów z zasypianiem, poprzez różnego rodzaju lęki, a skończywszy na nauce załatwiania potrzeb na nocniku. To rodzic najlepiej zna swoją pociechę, to rodzic najlepiej zna problem, z którym dziecko się boryka, to rodzic ma największe predyspozycje do tego, aby ten problem rozwiązać. A można go rozwiązać stosując bajki właśnie. Założeniem bajki terapeutycznej jest to, że główny bohater bajki ma ten sam problem co dziecko. Bohaterem bajki może być inne dziecko o zmienionym imieniu, ale borykające się z podobnym problemem. Może to być również zwierzątko, któremu ten problem zostanie przypisany. Opowiadając bajkę terapeutyczną, rodzic może uwzględnić kilka szczegółów, dzięki którym dziecko jeszcze bardziej utożsami się z bohaterem. Na przykład – jeśli dziecko ma ulubionego przytulaka – różowego króliczka, to być może główny bohater, będzie miał za przytulankę różowego zajączka. „To tak jak ja!” – może powiedzieć dziecko. I najważniejsze założenie bajki terapeutycznej – bohater bajki wypracowuje rozwiązanie swojego problemu. Może nie być łatwo, jednak warto spróbować.

6. Nie tylko dla dzieci…
Bajki przynoszą korzyści nie tylko dzieciom, ale również dorosłym. Rodzic opowiadając bajkę, również wiele zyskuje. Rozwija własną wyobraźnię, swoją elokwencję, zwiększa zasób używanych słów, wzrasta jego poczucie własnej wartości. Ponadto, czas spędzony z dzieckiem sprawia, iż rodzic może choć na chwilę oderwać się od zajęć związanych z pracą czy prowadzeniem domu. Dzięki temu zyskuje chwilę na odstresowanie się, odsapnięcie i relaks umysłowy.

Podsumowanie.
Opowiadanie bajek dzieciom daje wiele korzyści nie tylko dzieciom, ale również nam dorosłym. Dzięki bajkom możemy wraz z dziećmi przenieść się w krainę marzeń i fantazji. Możemy, choć przez chwilę przenieść się do świata, gdzie wszystko jest możliwe. Korzystajmy z tych cudownych chwil jak najczęściej.

Zachęcam cię, abyś już dziś zaczął opowiadać bajki swemu dziecku. Początkowo, radzę zaanektować zasłyszane bajki, baśnie, czy opowiadania. Z czasem sam (sama) zaczniesz wymyślać własne przepiękne historie.
Zachęcam również do nadsyłania swoich bajek w ramach akcji Bajkopisarze, o której więcej przeczytasz tutaj.
Pozdrawiam – Sławek Żbikowski

Frazy wyszukiwarek użyte do odnalezienia tej strony:

  • czy opowiadamy dzieciom bajki
  • warto dziecku opowiadac bajki
  • opowiadania bajek dzieciom

Chłopczyk

Wrzesień 18th, 2010

Nadszedł czas, by mały chłopczyk poszedł do szkoły.
Chłopczyk był naprawdę mały,
A szkoła bardzo duża.
Gdy przekonał się,
Że do klasy można wejść
Wprost z podwórza,
Poczuł się pewnie.
Szkoła nie wydawała się już więcej
Tak ogromna.

Pewnego dnia,
Gdy chłopczyk poznał ją już lepiej,
Nauczycielka oświadczyła

– Dziś będziemy rysować.
Świetnie! – pomyślał chłopczyk.
Lubił rysować.
Umiał rysować przeróżne rzeczy:
Lwy i tygrysy,
Kury i krowy,
Pociągi i statki…
Wyciągnął więc pudełko kredek
I zabrał się do pracy.

Lecz pani krzyknęła:
– Poczekaj! Nie zaczynaj jeszcze!
I sama czekała, aż wszyscy będą gotowi.
– Uwaga – odezwała się znowu:
– Będziemy rysować kwiaty.
Świetnie! – pomyślał chłopczyk.
Lubił rysować kwiaty.
Narysował więc zaraz kilka
Różowych i pomarańczowych, i niebieskich.

Nauczycielka zawołała:
– Poczekaj! Pokażę wam, jak się rysuje.
I narysowała na tablicy kwiat.
Był czerwony, z zieloną łodyżką.
– A teraz – oznajmiła
Możecie zaczynać.

Mały chłopczyk spojrzał na kwiat na tablicy,
Potem spojrzał na swoje.
Jego własne kwiaty podobały mu się bardziej,
Lecz nic nie powiedział.
Odwrócił zwyczajnie kartkę
I narysował taki kwiat jak nauczycielka:
Czerwony z zieloną łodyżką.
Innym razem,
Gdy chłopczyk umiał już sam Otwierać drzwi do klasy,
Nauczycielka oświadczyła:
– Dziś będziemy lepić z gliny.
Świetnie! – pomyślał chłopczyk.
Lubię glinę.

Umiał lepić z niej rozmaite rzeczy:
Węże i bałwanki,
Słonie i myszy,
Samochody i ciężarówki…
Zaczął więc gnieść i miąć
Swoją glinianą kulkę.
Lecz jego pani krzyknęła:
– Poczekaj! Nie zaczynaj jeszcze!
I sama czekała, aż wszyscy będą gotowi.

– Uwaga – odezwała się znowu:
– Będziemy lepić naczynia.
Świetnie! – pomyślał chłopczyk.
Lubił lepić naczynia.
Ulepił więc zaraz kilka
O różnych kształtach i rozmiarach.

Nauczycielka zawołała:
– Poczekaj! Pokażę wam, jak.
I pokazała wszystkim, jak ulepić
Głęboki talerz.
– A teraz – oznajmiła
Możecie zaczynać.

Mały chłopczyk spojrzał na talerz nauczycielki,
Potem spojrzał na swoje.
Jego własne talerze podobały mu się bardziej,
Lecz nic nie powiedział.
Zgniótł je zwyczajnie z powrotem w dużą kulkę
I ulepił taki talerz jak nauczycielka:
Głęboki.

Już wkrótce
Chłopczyk nauczył się czekać,
Obserwować
I robić wszystko jak jego pani.
Już wkrótce
Nie umiał robić rzeczy po swojemu.

Stało się jednak tak,
Że razem z rodzicami
Przeprowadził się do innego domu
W innym mieście.
Musiał też iść
Do innej szkoły.

Ta szkoła była jeszcze większa
Niż poprzednia
I do klasy nie wchodziło się
Wprost z podwórza.
Trzeba było pokonać wysokie schody
I przejść przez ogromny hall,
By dotrzeć do klasy.

Zaraz pierwszego dnia
Jego nowa nauczycielka powiedziała:
– Dziś będziemy rysować.

Świetnie! – pomyślał chłopczyk
I czekał, aż powie mu,
Co rysować.
Lecz ona nie mówiła nic.
Chodziła tylko po klasie.

Podeszła do niego.
–Nie masz ochoty rysować? – spytała.
– Ależ mam – odparł chłopczyk.
– Co rysujemy?
– Dowiem się, gdy narysujecie – rzekła nauczycielka.
A jak mam rysować? – dopytywał się chłopczyk.
– No cóż, jak ci się podoba – odpowiedziała.
Gdyby każdy narysował to samo
I użył tych samych kolorów,
Skąd miałabym wiedzieć, czyja to praca,
Który rysunek jest który?
– Nie wiem – przyznał chłopczyk.
I narysował różowe, pomarańczowe
I niebieskie kwiaty.

Polubił swą nową szkołę,
Choć do klasy
Nie wchodziło się wprost z podwórza!

Helen E. Buckley – tekst pochodzi z książki „Balsam dla duszy”.

Frazy wyszukiwarek użyte do odnalezienia tej strony:

  • helen buckley CHŁOPCZYK
  • helen e buckley chłopczyk
  • buckley chłopczyk
Spolszczenie: Bartłomiej Adamowicz | Dobrytata.waw.pl oparty na Wordpress