Opowieści
Czasem wyobrażam sobie siebie siedzącego przy ogniu i snującego opowieści. A dookoła ogniska siedzą zasłuchani ludzie. Niektórzy z nich ubrani są w dziwne turbany i togi, inni odziani w wytworne płaszcze, ale są i tacy, których ciała okryte są zwykłymi niewyprawionymi skórami zwierzęcymi. Są tam mężczyźni i kobiety. Są tam młodzieńcy, ludzie dojrzali i starcy. I wszyscy Ci ludzie słuchają właśnie mnie. Zastanawiam się gdzie jestem. Czy te przepiękne lasy dookoła to białowieskie bory, czy też puszcze porastające zachodnią Europę? Czy to w ogóle jest Europa? Czy znajdujemy się na Ziemi? Wszystko jest możliwe. Moje myśli błądzą dookoła, a opowieść trwa. Widzę zasłuchane twarze. Widzę płomienie tańczące na tych twarzach. Odbijające się w zapatrzonych we mnie oczach. Oczach ciekawych życia, sokolich oczach myśliwych, oczach zamglonych przez czas, oczach przesłoniętych napływającymi do nich łzami. A opowieść snuje się dalej.
Spojrzałem na rozgwieżdżone niebo, próbując rozpoznać jakąkolwiek z gwiazd czy konstelacji. Mimo wysiłku nie udało mi się żadnej rozpoznać. Znów zacząłem zastanawiać się nad położeniem tego miejsca. Miejsca pośród drzew, gdzie ciepło ognia rozgrzewa słuchaczy i zniechęca od udania się do szałasów, w których znajdują się niezagrzane posłania ze skór. I wszyscy siedzą wsłuchani w słowa rodzące się w moim gardle. Wszyscy pochłaniają każde słowo, każde zdanie, gdyż opowieść trwa nadal.
Być może to nie miejsce jest inne, ale czas. Czy te stroje mogą być barokowe, a może wcześniejsze. Teraz sobie przypominam, że gdy rozniecano ogień posłużono się krzemieniami, zamiast zapalniczką. Wtedy nie wydało mi się to dziwne, teraz i owszem. Znowu omiotłem swym wzrokiem zebranych. Napięcie na ich twarzach jest bardzo wyraźnie widoczne.
Opowieść zbliża się do nieoczekiwanego finału. Pewien staruszek siedzi wsłuchany z otwartą buzią. Ukazuje swoje pozbawione zębów dziąsła. Śmieszny widok – tak sobie myślę, jednak nie mam czasu się dłużej nad tym zastanowić. Otóż opowieść prawie wrze od napięcia. Niektórzy słuchacze zaczynają dziwnie się wiercić, jakby nie mogli dłużej wysiedzieć w tej samej pozycji. Inni zamknęli oczy, aby lepiej wyobrazić sobie te sceny. Wszyscy siedzą zahipnotyzowani wesoło podskakującymi płomieniami, trzaskami wydobywającymi się z płonących drew, oraz moim głosem. A finał już jest blisko.
Patrzę na tych ludzi słucham pomruków aprobaty i cichych szeptów wydobywających się z ich ust. Słyszę odgłosy zwierząt w zagrodzie znajdującej się gdzieś za moimi plecami. Przypominam sobie te zwierzęta. Pamiętam konie, pamiętam wielbłądy, pamiętam zebry i osły. Gdzie ja jestem?
Patrzę po ludziach zebranych wokoło. Oni również nie mogą doczekać się finału. Widzę już to zniecierpliwienie, na ich twarzach, w ich gestach, ich ruchach. A płomienie wciąż tańczą i tańczą. I nagle opowieść dobiega końca. Puenta dociera do uszu słuchaczy, szybkie impulsy trafiają do mózgów i nagle wszyscy zebrani wokół ogniska wydają wspólnie jakby na jedną komendę głębokie westchnienie. Pojawiają się łzy, pojawiają się uśmiechy, brawa, nawet wiwaty. Ludzie podchodzą do mnie, klepią mnie po plecach. A ja nadal nie wiem, gdzie się znajduję.
Naglę otwieram oczy. Potrząsam głową. Z drugiego pokoju dobiegają mnie dźwięki ściszonego radia. Patrzę nie dowierzając, wokoło. Gdzie jestem? Cóż to za miejsce? Z letargu wyrywa mnie głos. Głos mojego dziecka: „Tato, opowiesz jeszcze jedną bajkę, Prooooszę.”
I jak tu nie kochać opowieści? Jak tu nie kochać takich brzdąców, którzy się tych opowieści dopraszają? Jak tu się powstrzymać, kiedy opowieść snuje się sama, a życie zwalnia biegu, nabiera żywszych barw?
Niech ta opowieść trwa nadal. Niech życie stanie się bardziej barwne, niech stanie się bardziej fantastyczne, mniej przewidywalne. Szkoda, ze w dzisiejszych czasach grille wyparły tradycyjne ogniska. Szkoda, że radio i telewizja wypierają tradycyjne opowieści, czy wspólne rodzinne czytanie książek. Szkoda, że Internet i gry komputerowe stają się zamiennikami wspólnie spędzanych chwil w gronie znajomych i przyjaciół.
Z drugiej jednak strony, we wszystkim można znaleźć pozytywne aspekty. A kto powiedział, ze nasze dzieci nie powrócą do tradycji opowieści przy ognisku? Trzeba jedynie dać im dobry przykład. A więc do dzieła.
PS. Przypominam, że tylko do końca listopada czekam na teksty Twoich bajek. Więcej informacji na ten temat tutaj.
Frazy wyszukiwarek użyte do odnalezienia tej strony:
- ksiażka czarodzieje mogą wszystko puenta
- opowiesc przy ogniskiem
- snujący opowieści
O kotku, który nie chciał pić mleka
Był sobie raz mały kotek o imieniu Mruczek. Kiedy był już na tyle duży, aby samodzielnie jeść, a jego mama nauczyła go już większości niezbędnych dla kota umiejętności, kotek ten został oddany do nowego domu. Był to bardzo ładny dom. Miał duże pokoje, duży korytarz, a przede wszystkim dużą kuchnię. W domu tym mieszkały też dzieci. Mruczek polubił je od pierwszej chwili. Zwłaszcza starszego chłopca o imieniu Michał, który od samego początku zaczął głaskać Mruczka i dawać mu różne przysmaki. Wśród tych przysmaków były takie wspaniałości, jak surowe mięsko prosto z lodówki, specjalne jedzonko dla kociąt wyciągnięte z puszki i wyłożone na specjalną miseczkę i inne. Mruczek jadł, aż mu się uszy i wąsy trzęsły z pospiechu. To było naprawdę pyszne. Aby podziękować swojemu nowemu przyjacielowi, Mruczek zaczął ocierać się grzbietem o nogi Michała i głośno przy tym mruczał.
- Czyżbyś miał ochotę na coś jeszcze – zastanawiał się chłopiec. Otworzył ogromną lodówkę i zaczął przyglądać się poustawianym w porządku produktom. Kotek również usiadł przed lodówką i z zadartym łebkiem obserwował kolorowe kartony, opakowania, pojemniki, słoiki, butelki, warzywa i owoce. W końcu zauważył jak wzrok chłopca skierował się na jakiś czerwonawy karton. Zaraz za wzrokiem, ku kartonowi podarzyła jego ręka.
- Na pewno chciałbyś napić się mleczka – powiedział Michał odkręcając nakrętkę kartonu. – Zaraz ci dam – dodał radosnym głosem, sięgając po kocią miseczkę. Zaraz też ustawił miskę na podłodze, a Mruczek natychmiast podążył za nim. Jednak kiedy nachylił się nad białym płynem i powąchał go, nagle odechciało mu się jeść i pić.
- No jedz! – zachęcał kotka chłopiec. – To jest pyszne mleczko. No jedz!
Ale Mruczek nawet pyszczka nie zamoczył w mleku. Chłopiec zmartwił się tym i pomyślał, że kotek jest chory. Zaraz też pobiegł do Mamy, aby jej o tym opowiedzieć.
- Mamo, mamo! Mruczek wcale nie chce pić mleka!
Mama zaraz pojawiła się w kuchni, obejrzała miskę z mlekiem i przyjrzała się uważnie kotu.
- Pewnie nie chce mu się pić – oceniła i na tym sprawa się zakończyła.
Jednak następnego dnia sytuacja się powtórzyła, i następnego również. W końcu wszyscy zauważyli, że Mruczek wcale nie chce pić mleka. Mama dzwoniła nawet do weterynarza, aby upewnić się, czy kot aby nie jest chory. Pan weterynarz uspokoił ją twierdząc, że wszystko jest w porządku, i że nie należy dawać kotu mleka.
Od tej pory Mruczek zamiast mleka dostawał w misce zwykłą wodę, która mu smakowała i do której się przyzwyczaił.
Mijały miesiące, Mruczek wyrósł na dużego kocura. W końcu nadeszło lato. Pewnego dnia Mruczek wygrzewał się na słoneczku. Nagle zobaczył, że Michał otwiera lodówkę, zerwał się wiec i pobiegł w jego kierunku z nadzieją, iż dostanie jakiś pyszny smakołyk. Michał wyciągnął z lodówki butelkę z białym płynem. Mruczek tym czasem chodził miedzy jego nogami ocierając się o nie i głośno mrucząc. W pewnym momencie chłopiec potknął się o kota i nie chcąc się wywrócić upuścił butelkę. Okazało się, że butelka była niedokręcona i jej zawartość rozlała się na posadzce.
- No i widzisz co się stało Mruczku?! – zawołał chłopiec. – Prawie całe mleko się wylało. Muszę to szybko posprzątać.
Michał sięgał właśnie po ścierkę, aby wytrzeć rozlany płyn, gdy ku wielkiemu zdziwieniu zauważył, że Mruczek zlizuje biały płyn z podłogi.
- Przecież ty nie lubisz mleka! – wykrzyknął zdziwiony chłopiec, zerwał się na nogi i wybiegł z domu.
- Mamo! Wiesz, że Mruczek pije mleko?!
Zaraz też sprowadził do kuchni Mamę, która była równie zdziwiona co Michał.
- Mamo, dlaczego wcześniej Mruczek nie chciał pić mleka, a teraz zlizuje go z podłogi? – zapytał zaciekawiony chłopiec.
- Myślę, już że wiem dlaczego – oznajmiła Mama. – Popatrz. Teraz kotek spija mleko, które kupujemy od Pani Wiesi. Mleko to jest świeże i pochodzi prosto od krowy, którą pani Wiesia doi każdego dnia. Natomiast to mleko, którego Mruczuś nie chciał nawet powąchać pochodziło z kartonu kupowanego w markecie. I chyba w tym tkwi różnica. Ten kot jest mądrzejszy niż nam się wydawało. On dobrze wie co jest dobre, a co nie. – Mama uśmiechnęła się i przytuliła syna. Potem wspólnie pogłaskali Mruczka.
Od tej pory Mruczek pije mleko codziennie. Ale jest to zawsze świeże mleko prosto od krowy.
Frazy wyszukiwarek użyte do odnalezienia tej strony:
- gry o kotku co szuka mleka
- KOT SZUKA MLEKA GRA
- wiersz o mleku
Lubię kiedy…
Lubię kiedy, buzie moich dzieci rozświetla jasny blask uśmiechu,
Lubię kiedy, wpatrzone we mnie spijają każde słowo z moich ust,
Lubię kiedy, wtulają we mnie swoje ciałka szukając ciepła i oparcia,
Lubię kiedy, słuchają moich słów patrząc mi prosto w oczy,
Lubię kiedy, to co mówię trafia do nich i wywołuje ciekawe skojarzenia,
Lubię kiedy, moi synowie śmieją się w głos,
Lubię kiedy, wspólnie wymyślamy nowe, ciekawe historie,
Lubię kiedy, patrząc na nich wiem, że ich młode główki pracują bardzo intensywnie,
Lubię kiedy, się uspokajają i wyciszają tuż przed zaśnięciem,
Lubię kiedy, zasypiają wsłuchane w moje słowa,
Lubię kiedy, dzieci do mnie mówią,
Lubię kiedy to one opowiadają mi niesamowite, wymyślone przez siebie historie,
Lubię kiedy ze słodkimi minkami proszą o kolejną bajkę,
Lubię kiedy siadam obok ich łóżka, a w głowie rodzi się pomysł na kolejną opowieść,
Lubię kiedy młodszy syn pyta „czy mogę na kolankach?”,
Lubię kiedy starszy wystawia głowę spod kołdry aby być bliżej mnie,
Lubię te wspaniałe chwile kiedy opowiadam dzieciom bajki.
Opowiadanie bajek dzieciom ma wiele zalet, spróbuj i Ty. To wcale nie jest tak trudne jak myślisz. Zrób to dla swoich dzieci. Zrób to dla siebie.
A kiedy już to zrobisz, spisz swoją opowieść i prześlij ją na adres szbikus@o2.pl. Dołącz do niej swoje zdjęcie i kilka słów o sobie (zareklamuj się). Twoja bajka, lub dwie, znajdą się w wydanym na Boże Narodzenie darmowym ebooku z bajkami. Zrób w ten sposób prezent sobie dzieciom.
Na Twoją bajkę czekam do końca listopada.
Pozdrawiam
Sławomir Żbikowski
Frazy wyszukiwarek użyte do odnalezienia tej strony:
- lubie gdy moje dziecko
- lubię kiedy moje dziecko
- www dobranoc com pl
Kto ty jesteś? Polak mały
- Kto ty jesteś?
– Polak mały.
- Jaki znak twój?
– Orzeł biały.
- Gdzie ty mieszkasz?
– Między swemi.
- W jakim kraju?
W polskiej ziemi.
- Czym ta ziemia?
– Mą ojczyzną.
- Czym zdobyta?
– Krwią i blizną.
- Czy ją kochasz?
– Kocham szczerze.
- A w co wierzysz?
– W Polskę wierzę.
- Czym ty dla niej?
– Wdzięczne dziecię
- Coś jej winien?
– Oddać życie.”
Autorem wiersza jest Władysław Bełza
Frazy wyszukiwarek użyte do odnalezienia tej strony:
- sprawdzian polak mały
- kto jest autorem wiersza polak mały
- kto ty polak
Twoja bajka – Twoj ebook
Nadal czekam na Twoją bajkę.
Tyklko do końca listopada, trwa akcja nadsyłania bajek do e-booka w akcji „Bajkopisarze 2011”. Założenia tej akcji są następujące:
• Jeśli opowiadasz dzieciom bajki, lub jeśli je piszesz, wybierasz jedną lub dwie swoje opowieści i prześlij je w formie elektronicznej na mój adres (szbikus@o2.pl)
• Do maila dołąc swoje zdjęcie i kilka słów o sobie (masz możliwość zareklamowania się – niech inni dowiedzą się o twoim istnieniu).
• Nadesłane prace zostaną zebrane w całość i wydane w postaci darmowego e-booka. Data wydania e-booka to połowa grudnia (przed Bożym Narodzeniem – tak, aby nasze pociechy dostały wspaniały prezent gwiazdkowy).
• Każdy z autorów otrzyma autorską wersję e-booka, którą będzie mógł w dowolny sposób promować i udostępniać w sieci.
• Tematyka bajek jest dowolna, pamiętaj jednak, iż mają to być bajki dla dzieci.
• Na Twoje bajki czekam tylko do końca listopada!
Zachęcam wszystkich do opowiadania bajek dzieciom. Zachęcam również do ich czytania.
Pozdrawiam gorąco – Sławek Żbikowski
Frazy wyszukiwarek użyte do odnalezienia tej strony:
- ebook bajki
- tematyka bajek
- bajki e book online













