Rocznica powstania bloga – konkurs

Maj 10th, 2010

Uwaga Konkurs – czytając do końca dowiesz się wszystkiego.

Dokładnie rok temu, 10 maja 2009 roku, na blogu DobtyTata.waw.pl pojawił się pierwszy wpis. Od tego czasu wiele wody w Wiśle upłynęło. Wiele się przez ten rok nauczyłem, zarówno na temat związany z prowadzeniem bloga, na temat związany z wychowywaniem dzieci jak i na temat związany z samorozwojem. Nauczyłem się również radzenie sobie w trudnych sytuacjach. Nauczyłem się wytrwałości. Zaczynając rok temu, niewiele wiedziałem o Internecie, o blogach. Moja wiedza nadal jest dużo mniejsza niż bym chciał. Muszę się jeszcze sporo nauczyć. Muszę jeszcze sporo doświadczyć.

Dzisiaj blog DobryTata.waw.pl, obchodzi swoje pierwsze urodziny. W związku z tym przygotowałem kilka dodatkowych atrakcji. O których dowiesz się, czytając dalszy ciąg tego wpisu.

1. Tworzenie bloga, dokonywanie kolejnych wpisów okazało się dla mnie bardzo wciągającym zajęciem. Dostrzegłem, iż staję się spokojniejszy, bardziej otwarty na świat kiedy mogę przelać swoje myśli na ekran komputera. Kiedy mogę się nimi podzielić ze swoimi czytelnikami (czyli z Tobą). Jednak, blog ten jest kierowany do Ciebie i do innych osób go czytających.  Dlatego chciałbym, prosić Cię drogi czytelniku, abyś podzieli się ze mną opinią na temat serwisu i bloga DobryTata.waw.pl. Napisz  co uważasz, za dobre, a co Ci się nie podoba. Napisz, co chciałbyś znaleźć na stronach tego serwisu, jakimi tematami jesteś zainteresowany. Może masz jakieś pomysły, które mnie nie wpadły do głowy. Pomóż mi, abym ja mógł pomóc Tobie. Już teraz możesz wpisać kilka zdań w komentarzu do tego wpisu. Możesz również napisać do mnie bezpośrednio na adres szbikus@02.pl. Z góry dziękuję za każdą informację, za każdą opinię, czy propozycję. Postaram się rozważyć każdą z nich, być może niektóre zostaną wkrótce zrealizowane. Postaram się również o jakieś skromne upominki dla osób, które się w tą sprawę zaangażują.

2. Drugą sprawą jest to, że w związku z rocznicą przygotowałem dla Ciebie, oraz dla Twojego dziecka kilka dodatkowych atrakcji.

Dla Ciebie, umieściłem kilka tapet na pulpit twojego komputera. Są one dostępne na stronie „DO POBRANIA”.

Natomiast na stronie „GRY” zamieściłem 10 kolejnych puzzli, dla Twojego dziecka. Życzę miłej zabawy.

3. Kolejną ważną informacją jaką mam dla Ciebie, jest to, że napisałem swój pierwszy e-book. Zatytułowałem go „Cytaty od Dobrego Taty”. Ty również masz szansę na to aby otrzymać tę publikację zupełnie za darmo. Po prostu czytaj dalej.

4. Z okazji pierwszej rocznicy, ogłaszam KONKURS.

Jeśli chcesz wziąć w nim udział przeczytaj 15 artykułów dostępnych na blogu DobryTata.waw.pl (ich lista znajduje się poniżej):

  1. Zmiana na lepsze
  2. Stracony rok życia
  3. Tęsknota za domem
  4. Dziecięca mądrość
  5. Ważne czy pilne – co najpierw
  6. Trzy aspekty przytulania
  7. Do czego przydaje się tata?
  8. Najpiękniejsze chwile w moim życiu
  9. Krasnoludki są wśród nas
  10. Mądre jabłko
  11. Szkolnictwo
  12. Dowcip
  13. Potęga uśmiechu
  14. Bajki dobre na wszystko
  15. O wychodzeniu z własnej strefy komfortu

wytypuj trzy, które najbardziej Ci się spodobały, a następnie Kliknij obrazek poniżej, aby wziąć udział w głosowaniu. Podaj swój adres e-mail (jeśli chcesz, możesz zapoznać się z moją polityką prywatności) i zaczekaj do końca maja na rozstrzygnięcie konkursu.

Dziękuję, że zechciałeś przeczytać ten wpis do końca. Mam nadzieję, iż wiadomość ta zaciekawiła Cię na tyle, aby wziąć udział w konkursie. Życzę ci powodzenia. Szansa na wygraną jest naprawdę duża.

Pozdrawiam serdecznie

Sławomir Żbikowski

Dziecko, to znaczy człowiek!

Marzec 28th, 2010

Jednym, chyba z najważniejszych problemów jest brak zrozumienia dziecka. Ciągle
mówimy – „dziecko” i nie zawsze bierzemy pod uwagę, ze to jest człowiek. Inaczej myśli,
zatem inaczej się zachowuje, jest mały, skory do zabawy.. ot, maskotka, mały kotek,
który może dostać po łapkach, kiedy podrapie…
Dorota Zawadzka, psycholog podkreśla często, że rodzice powinni żywić szacunek dla
dziecka. Szacunek do dziecka to cenienie tego, że jest, patrzenie z uznaniem jak ono
poznaje świat.
Dziecko jest takim samym człowiekiem jak dorosły – z tym, że ono dopiero dorasta i
dowiaduje się niemal wszystkiego od nas…. a nam się wydaje, że dziecko już wie.
Brakuje nam cierpliwości „bo zawraca głowę”, stawia głupie pytania, nie chce iść spać, bo
woli się bawić…
A czy wiemy jak lubi się bawić? Czy bierzemy udział w zabawie z dzieckiem? Czy ono ma
prawo, jakiekolwiek prawo do czegokolwiek, co jest jego wolną wolą? A czy ono w ogóle
ma wolną wolę – czy też podlega bezwzględnej opiece rodziców, którzy decydują o
każdym jego kroku?
No.. i w końcu..
- czy nie wydaje się nam, że dziecko wie czego my chcemy?
Bo przecież jeżeli je karcimy, to uważamy, że wie – ale nie chce wiedzieć!.
I tu jest poważny błąd. Dziecko być może wiele już wie, ale nie zna konsekwencji
zaniechania i dlatego jego wiedza jest słaba; stąd też – rolą rodziców jest ciągłe
przypominanie o naszych oczekiwaniach, bo na tym polega wychowywanie dziecka.
Podobnie, gdy spotykamy kogoś, kto nie zna naszego języka – czy karcimy go,
potrząsamy jego ręką, wskazując właściwą drogę?
A przecież dorosły może się domyśleć tego, czego od niego oczekujemy, natomiast
dziecko tego jeszcze nie potrafi, albo potrafi na miarę własnego wieku…
To właśnie rodzice muszą przedstawić dziecku zasady zachowania i robić to prostym
językiem, konsekwentnie i wielokrotnie, bowiem już w starożytności wybitni myśliciele
znali sposób na najlepsze przyswajanie wiedzy i umiejętności
Sposobem tym jest powtarzanie.
Nie jest to łatwe – a im dziecko starsze, tym jest trudniej, ale nigdy nie jest za późno.
Dorota Zawadzka stwierdza, że z nastolatkiem już jest trudniej, bo któryż taki ze
zrozumieniem przyjmie ograniczenia czy zakazy?
W tym przypadku nie o zakazy chodzi – tu trzeba nawiązać dialog i należy pamiętać, aby
nie przekształciła się taka rozmowa w przesłuchanie i – cytując dalej – przytacza
przykład rozmowy z synem, który wrócił zbyt późno do domu: -”zgoda, gdzieś się
zagubiliśmy, wcześniej nie ustalaliśmy godzin powrotu do domu, ale ja się martwię, gdy
późno wracasz.”
Należy powiedzieć o swoich obawach, by dziecko znało powody naszego stanowiska, a
znając je będzie miało dowód naszej troski i miłości.
Właśnie nastolatek najbardziej potrzebuje wytyczonych granic i zasad, bo wchodzi w
nieznane, dorosłe życie i chociaż na zewnątrz rzadko pokaże swoje zagubienie, nie
zwróci się o pomoc –i jak pisze Zawadzka – to nie znaczy wcale, że jej nie potrzebuje,
wszak każdy człowiek, w każdym wieku potrzebuje wsparcia.

Autorem tekstu jest:

Dariusz Spanialski
Polskie Radio Edmonton

Tekst ten został pobrany ze strony: http://niebije.pl

Frazy wyszukiwarek użyte do odnalezienia tej strony:

  • dziecko cżłowiek
  • dorota zawadzka nastolatki
  • dziecko człowieka i

Czym są granice i jak z sukcesem stawiać je dziecku

Luty 3rd, 2010

Granice – to ostatnio dosyć popularne słowo, często używane gdy mówimy o wychowywaniu dzieci. Zastanawiam się nie raz o jakie granice chodzi: dziecka, rodzica, a może w ogóle o granice ludzkiej wytrzymałości.  Czym, są nasze granice?

Mogą być różne:

  • wewnętrzne, chroniące nasze myśli i uczucia;
  • zewnętrzne, decydujące o dystansie jaki utrzymujemy wobec innych;
  • fizyczne, związane z nasza cielesnością;
  • emocjonalne, wpływające na sposób określania własnych uczuć;
  • intelektualne
  • duchowe, wpływające na to w co wierzymy.

Ale wiedza o tym jakie są granice nie wystarcza, bo to co najważniejsze to umiejętność dbania o nie, ochrona ich z zachowaniem zasad szacunki i poszanowania godności dla siebie samego i innych. Pisząc o innych mam w szczególnej uwadze dzieci  dla których obszar granic jest czymś nowym, kształtującym się w toku ich rozwoju. Gdy dziecko się rodzi zna tylko jedną granice – swojego ciała, która i tak nie w pełni go ogranicza, bo dziecko w 100% nie potrafi nad nią panować (np. nie kontroluje swoich zwieraczy). Będzie się tego dopiero uczyć. Pomóc dziecku w poznawaniu i ustalaniu granic  może tylko dorosły – rodzic.  Ale, aby to uczynić rodzic musi sam wiedzieć,   gdzie przebiegają jego granice i potrafić o nie zadbać. To jedno z wyzwań jakie przynosi nam rodzicielstwo:  nowa sytuacja – bycia rodzicem zmusza nas do odpowiedzenia sobie na nowo na pytanie czego chcę, co mi się podoba, jaki jest mój świat wartości i jakimi zasadami kieruję się w moim życiu.  Dzięki odpowiedziom na te pytania będziemy w stanie konsekwentnie  pokazywać  dziecku gdzie są granice, które może przekraczać, a gdzie te do których nie powinien się zbliżać, np. gdy idziemy po ulicy trzymamy się za rączki, ale jak jesteśmy w parku, możesz biegać gdzie chcesz.

W pierwszym roku życia dziecko doświadcza bardzo niewielu ograniczeń ze strony rodziców, którzy mają jeden cel: zaspakajać jego potrzeby. Mimo to, nawet w tym okresie życia granice już się pojawiają i mają wpływ na dziecko: gdy wyjmujemy mu z buzi pierś, którą właśnie ugryzło, gdy nie pozwalamy ciągnąć się za włosy, gdy pozwalamy mu doświadczać co to znaczy czekać, zanim weźmiemy go na ręce.

Drugie półrocze życia to czas ujawniania się wielu nowych umiejętności i kompetencji dziecka, związanych chociażby z przemieszczaniem się, sięganiem po przedmioty i próbowaniem nowych rzeczy, a także fizycznym oddzielaniem się od matki i pierwszymi próbami samodzielności. Tutaj maluszek napotyka na coraz więcej ograniczeń – głównie są to zakazy słowne wypowiadane przez opiekuna. Warto pamiętać, że w tym okresie same słowa dziecku nie wystarczą. Aby dziecko mogło pojąć ich znaczenie musi doświadczać, a nie tylko słyszeć. Oznacza to,  że zamiast mówić „nie podchodź do piekarnika, jest gorący” lepiej podejść do dziecka, wziąć go na ręce i  przenieść w inne miejsce ze słowami „tam bawić się nie wolno, tutaj jest miejsce do zabawy” i pokazać dziecku czym może się zająć. Niestety takie postępowanie nie gwarantuje od razu sukcesu. Dziecko jeszcze wiele razy będzie próbowało powtórzyć swoje działania, sprawdzając czy działanie rodzica jest niezmienne i czy tej granicy na pewno nie wolno przekraczać i co może wpłynąć na zmianę decyzji opiekuna (czy np. płacz może sprawić, że rodzic zmieni zdanie).

To co mi wolno?!

Okazuje się, że dzieci im starsze, coraz więcej próbują, sprawdzają, „wszędzie ich pełno, aż trudno za nimi nadążyć” – jak to często mówią rodzice. A nadążać trzeba nie tylko fizycznie, ale także wychowawczo. Bo kolejne lata życia dziecka to czas wielu możliwości, ale także okres kiedy styka się z coraz większą liczbą ograniczeń. Słowo „nie” staje się jednym z najczęstszych słów wypowiadanych do dziecka – nie ruszaj, nie dotykaj, nie biegaj, nie skacz, nie rób tego czy tamtego. „To co mam robić, co mogę robić?” – zdają się nie raz krzyczeć dzieci w akcie rozpaczy przy kolejnym zakazie. Dlatego lepiej zamiast kolejnego zakazu sięgnąć po wskazówki pokazujące dziecku co ma zrobić.Np. zamiast „nie biegaj” powiedzieć „zatrzymaj się” lub „idź” jeśli tego właśnie od niego chcemy; zamiast „nie skacz po kanapie” – „usiądź na kanapie” albo” skacz na podłodze” jeśli na to mamy zgodę.

To takie proste…?!

Sięganie po wskazówki zamiast zakazy wydaje się na pierwszy rzut oka banalnie łatwe. Czy tak jest rzeczywiście? Z pozoru wydaje się to łatwe, ale wymaga zmiany sposobu myślenia o dziecku i o tym czego od niego oczekujemy. Wymaga też od nas samych dyscypliny: w chwili, gdy doskonale wiemy co chcemy zmienić (niech ona już nie skacze! niech on już nie krzyczy!) musimy określić czego oczekujemy od dziecka (chciałabym, żebyś usiadła koło mnie, chciałbym, żebyś ze mną obejrzał bajkę)  Takie formułowanie oczekiwań pokaże dziecku czego od niego oczekujesz, jednocześnie pokaże mu alternatywne zachowanie.

Czemu stawianie granic jest ważne?

Stawiamy granice  dla siebie –  po to, aby samemu jako rodzic być zadowolonym i usatysfakcjonowanym z wypełnianej roli rodzicielskiej. Przede wszystkim jednak uczymy dzieci granic, ponieważ dzięki temu  dzieci czują  się bezpiecznie:  wiedzą jak poruszać się w swoim najbliższym otoczeniu, później także w świeci. Na bazie tych doświadczeń  kształtuje się  poczucie własnej wartości i kompetencji u dziecka, a przecież na tym nam najbardziej zależy.

Autor: Marlena Trąbińska – Haduch (artykuł został pobrany z serwisu www.dobryrodzic.pl)

Frazy wyszukiwarek użyte do odnalezienia tej strony:

  • czym są granice
  • jak stawiać granice dziecku
  • jak stawiać granice

Dzieciństwo bez przemocy – spoty radiowe

Lipiec 30th, 2009

Witam.

Dawno nie pisałem na temat kampanii  „Dzieciństwo bez przemocy”. Nie oznacza to wcale, że kampania się zakończyła. Wprost przeciwnie, trwa nadal.

Dziś podaję dwa linki do spotów reklamowych, które można usłyszeć również w radio. Obydwa nagrania są bardzo ciekawe i godne polecenia.

Oto one:

  1. Chłopiec
  2. Dziewczynka

Obydwa nagrania znajdują się na oficjalnej stronie kampanii, czyli tu.

Pozdrawiam wszystkich, bardzo serdecznie – Sławek Żbikowski

Frazy wyszukiwarek użyte do odnalezienia tej strony:

  • dzieciństwo bez przemocy bajki

Budowanie poczucia własnej wartości u dziecka

Lipiec 6th, 2009

Kolejny wpis na temat związany z akcją „Dzieciństwo bez przemocy”. Tym razem będzie o tym w jaki sposób budować poczucie własnej wartości u dziecka. Autorką artykułu jest Aneta Kwaśny, a tekst jest zatytułowany:  „Budowanie poczucia własnej wartości u dziecka”:

„Poczucie własnej wartości (…) to zaufanie do własnej umiejętności myślenia i radzenia sobie z wyzwaniami, jakie stawia przed nami życie. Wiara w nasze prawo do szczęścia, poczucia, że jest się wartościowym człowiekiem, zasługującym na miłość, uprawnionym do spełniania własnych potrzeb i realizacji pragnień oraz czerpania satysfakcji z efektów własnych starań.” („Jak dobrze być sobą. O poczuciu własnej wartości”, N. Branden, GWP, 2007)

Istnieją bezpośrednie sposoby przejawiania się poczucia własnej wartości w zachowaniu lub postawie osoby, której poczucie własnej wartości jest wysokie. Należą do nich:

  • widoczna przyjemność czerpania radości z życia, która przejawia się w wyrazie twarzy, sposobie mówienia, poruszania się, bycia – ruchy są swobodne, spontaniczne;
  • widoczna harmonia między werbalną i niewerbalną częścią komunikowania się z innymi, przejawiająca się spokojem i zgodnością pomiędzy tym, co mówimy i robimy oraz tym, co widoczne jest w naszych ruchach, reakcjach ciała;
  • otwarta postawa wobec faktów i rzeczywistości, która przejawia się otwartością w mówieniu zarówno o własnych osiągnięciach i zasobach, jak i o porażkach, czy brakach osobistych;
  • łatwość w obdarzaniu innych, jak i w przyjmowaniu komplementów, a także w radzeniu sobie z krytyką, przejawiającą się w gotowości do przyznawania się do błędów;
  • swoboda w okazywaniu i przyjmowaniu wyrazów uczucia;
  • otwartość i ciekawość wobec nowych doświadczeń, idei, możliwości;
  • w przypadku pojawienia się uczucia niepokoju lub niepewności, nie wydają się one przerażające, a akceptowanie ich pozwala łatwiej się od nich zdystansować;
  • poczucie humoru w stosunku do świata i samego siebie;
  • elastyczność w reagowaniu na nowe sytuacje lub wyzwania, kreatywność i własna inwencja w reakcjach, wywołana wiarą we własny umysł i możliwość odniesienia sukcesu;
  • asertywność;
  • umiejętność zachowania harmonii i  godności w sytuacjach stresu.

Wiele czynników wpływa na budowanie się poczucia własnej wartości. Oprócz predyspozycji genetycznych, znaczącą rolę ma wychowanie. Badania pokazują, że największym źródłem poczucia własnej wartości są rodzice, którzy podczas codziennych kontaktów z dzieckiem modelują jego poczucie własnej wartości.

Jakie zachowania i postawy rodziców wpływają na budowanie się poczucia własnej wartości u dziecka?

Ważne, by rodzice wychowywali dzieci z szacunkiem i miłością, dawali dziecku odczuwać swoją życzliwość i akceptację. Rodzice, którym zależy na budowaniu poczucia wartości u dziecka:

  • okazują dziecku swoją miłość i czułość;
  • wytyczają granice;
  • uczą zasad, jakimi rządzi się świat;
  • jasno mówią o swoich oczekiwaniach;
  • pozwalają dziecku na samodzielność;
  • pokazują, że wierzą w  kompetencje i możliwości dziecka;
  • pozwalają doświadczać dziecku własnej sprawczości nawet w wykonywaniu drobnych czynności; pokazują mu, że ma ono wpływ na swoje życie, że, podejmując rożne działania, przejmuje nad nim kontrolę;
  • pokazują dziecku, że wierzą w jego dobroć;
  • akceptują uczucia dziecka i swoje – zarówno te przyjemne jak i nieprzyjemne;
  • potrafią przyznać się do błędu i przeprosić;
  • potrafią przyjmować krytykę na swój temat;
  • potrafią przyjmować komplementy, ale również potrafią obdarzyć komplementem inną osobę (w tym również dziecko);
  • doceniają wysiłki, starania dziecka, nawet jeśli nie zawsze wszystko mu się udaje;
  • mają dystans do siebie i poczucie humoru na własny temat;
  • liczą się ze zdaniem i potrzebami dziecka.

Takie zachowania budują postawę daleką od poczucia bezradności, przejawiającą się wiarą we własne możliwości i kompetencje. Wytwarzają nastawienie przejawiające się w zdaniu: „mogę sobie poradzić, potrafię” a nie „nie dam rady, poniosę klęskę”. Dziecko, ucząc się i doświadczając nowych wyzwań, ma szansę odnosić sukcesy. Ważną rolą rodziców jest wzmacnianie w dziecku wszystkiego tego, co pozytywne. Każde osiągnięcie, nawet drobny sukces, sytuacja, w której dziecko podejmuje samodzielną inicjatywę lub gdy udaje mu się samodzielnie przezwyciężyć jakąś trudność, jest ważnym powodem do pochwał i podkreślenia faktu, że ma ono prawo być z siebie i swoich osiągnięć dumne.

„Mamo nie umiem…”

W procesie uczenia się i doświadczania nowych sytuacji naturalne są również porażki i pojawiające się w dziecku uczucie bezradności. Dziecko w takich momentach bardzo potrzebuje wsparcia i akceptacji rodziców. Okazane w takich sytuacjach zrozumienie dla trudności, brak ocen, ośmieszania, pokazanie, że celem nie jest bycie perfekcyjnym, bardzo pomaga dziecku w budowaniu poczucia własnej wartości. Jednak budowanie poczucia własnej skuteczności nie oznacza, że nie akceptujemy uczucia bezradności, które może się pojawiać w dziecku. Akceptacja wszelkich przeżywanych uczuć jest bardzo ważna, jednak istotne jest, by jednocześnie pokazywać dziecku, że uczucie bezradności nie jest czymś trwałym, stałym, niezmiennym, a tylko stanem przejściowym, chwilowym. Uczucie bezradności może pojawić się, ale można także podjąć szereg działań, które pozwolą to uczucie przezwyciężyć i odzyskać poczucie wpływu na swoje życie. Rodzice, chcący budować poczucie wartości u dziecka, okazują dziecku również swoją wiarę w jego dobroć. Zakładają z góry, że jest ono dobrą i wartościową jednostką, zasługującą na miłość i szacunek oraz zdolną do odwzajemniania tych uczuć i postaw. Dziecko konsekwentnie wychowywane w taki sposób, zaczyna postawy rodziców coraz bardziej uwewnętrzniać i odczuwać jako własne, tym samym budując własne poczucia wartości.

Autorka: Aneta Kwaśny

Frazy wyszukiwarek użyte do odnalezienia tej strony:

  • aneta kwaśny
  • kwaśny aneta
Spolszczenie: Bartłomiej Adamowicz | Dobrytata.waw.pl oparty na Wordpress