Julian Tuwim „O GRZESIU KŁAMCZUCHU”

Lipiec 10th, 2009

- Wrzuciłeś Grzesiu list do skrzynki, jak prosiłam?
- List, proszę cioci? List? Wrzuciłem, ciociu miła!
- Nie kłamiesz, Grzesiu? Lepiej przyznaj się kochanie!
- Jak ciocię kocham, proszę cioci, że nie kłamię!
- Oj, Grzesiu kłamiesz! Lepiej powiedz po dobroci!
- Ja miałbym kłamać? Niemożliwe, proszę cioci!
- Wuj Leon czeka na ten list, więc daj mi słowo.
- No, słowo daję! I pamiętam szczegółowo:
List był do wuja Leona,
A skrzynka była czerwona,
A koperta…no, taka… tego…
Nic takiego nadzwyczajnego,
A na kopercie – nazwisko I Łódz…
i ta ulica z numerem,
I pamiętam wszystko:
Że znaczek był z Belwederem,
A jak wrzucałem list do skrzynki,
To przechodził tatuś Halinki,
I jeden oficer też wrzucał,
Wysoki – wysoki,
Taki wysoki, że jak wrzucał, to kucał,
I jechała taksówka… i trąbił autobus,
I szły jakieś trzy dziewczynki,
Jak wrzucałem ten list do skrzynki…
Ciocia głową pokiwała,
Otworzyła szeroko oczy ze zdumienia:
- Oj, Grzesiu, Grzesiu!
- Przecież ja ci wcale nie dałam
- Żadnego listu do wrzucenia!…

Frazy wyszukiwarek użyte do odnalezienia tej strony:

  • kłamczuszek -wiersz juliana tuwima
  • motyw dziecka -literatura juliana tuwima


Trackback URI | Comments RSS

Napisz odpowiedź

Imię / Pseudonim (wymagane)

Email (nie będzie publikowany) (wymagane)

Strona WWW (opcjonalnie)

Wypowiedz się

Spolszczenie: Bartłomiej Adamowicz | Dobrytata.waw.pl oparty na Wordpress