Dar
5 lutego 2011
Zdecyduj czego chcesz
9 lutego 2011
Pokaż wszystkie

Sport

Zastanawiam się, czy słusznym jest przypuszczenie, że dziecko, które ma się gdzie wyszaleć jest grzeczniejsze. Mój syn Kacperek, sprawia sporo kłopotów w przedszkolu. Postanowiłem, więc, że zapisze go na jakieś zajęcia sportowe, aby mógł się porządnie zmęczyć. Pomyślałem, że będzie to ciekawe doświadczenie. Sprawdzimy, czy ilość kłopotów jakie sprawia dziecko, zależy od ilości skumulowanej w nim energii.

Szukaliśmy jakieś dyscypliny, odpowiedniej dla chłopca w wieku sześciu lat. Myśleliśmy o judo, lub karate. Zwłaszcza, że syn zafascynowany jest ostatnio klockami LEGO Ninjago. Ciągle słychać jakieś dziwne odgłosy dobiegające z jego pokoju, jakby leciał tam marnej jakości film karate .

Ostatecznie znaleźliśmy dla niego coś zupełnie innego. Dziś po raz pierwszy Kacperek pójdzie (na próbę), na zajęcia wspinaczkowe. W lokalnej szkole znajduje się ścianka wspinaczkowa i prowadzone są zajęcia dla małych dzieci. Rozmawiałem z trenerem i powiedział, że warto spróbować. „Jeśli da sobie radę i polubi wspinaczkę, to proszę bardzo, jeśli nie będzie mu to odpowiadało, to nic na siłę.” Uważam to za bardo rozsądne podejście i zgadzam się z tą opinią. Dlatego dziś przekonamy się czy Kacperek będzie się wspinał, czy nie. Ciekawi mnie również, czy zmęczenie związane ze wspinaczką spowoduje, że będzie się lepiej zachowywał na zajęciach w przedszkolu.

Postaram się dać Wam znać i napisać, jak się ta próba zakończyła. Czy będzie to wielka pasja, czy też wielkie rozczarowanie. Do usłyszenia wkrótce.

Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Udostępnienia Dla Niedowidzących