Wiosna w szafie dziecka
Nastała wiosna. Z każdym dniem robi się coraz cieplej. Wkrótce nadejdzie lato. A ty, zaglądasz do szafki Twojego dziecka i co widzisz? Przez zimę Twoja pociecha wyrosła z niemal wszystkich koszulek z krótkim rękawem, krótkie spodenki okazują się być za krótkie podobnie jak rękawy bluzeczki czy swetra. Jednym słowem czeka cię generalny remanent w dziecięcej szafie.
Nie ma wyjścia – bierzesz portfel i jedziesz na zakupy. Gorzej jeśli okazuje się, że nie bardzo masz z czym na te zakupy jechać. Nie oszukujmy się dziecięce ubrania nie należą do najtańszych. Trudno więc od razu pozwolić sobie na wymianę większości letnich ubrań z dziecięcej szafy. Z drugiej jednak strony, nie można ubierać dziecka w za małe ubrania.
Co począć w takiej sytuacji?
Rozwiązaniem może być wizyta w serwisie Kiciuszek
To fantastyczny serwis ułatwiający rodzicom wymianę ciuszków pomiędzy sobą.
Wejdź na Kiciuszka i zobacz jakie to proste.
Gorąco Polecam,
Sławomir Żbikowski
Frazy wyszukiwarek użyte do odnalezienia tej strony:
- ile rekawow wiosna u dziecka
- rola bajki w życiu dziecka ankieta do rodzica
Dzieci rosną, a ubranka nie!
Czas leci nieubłaganie naprzód. Jeszcze nie tak dawno Twoje pociechy mieściły Ci się wyciągnięte wzdłuż na kolanach, a dziś ledwie masz siłę je unieść. Dzieciaczki rosną jak na drożdżach. W krótszej perspektywie czasu trudno to dostrzec. Widać to dopiero wtedy, gdy kolejne ubrania okazują się być zbyt małe. Niektóre ciuchy są tak fajne, że aż szkoda się z nimi rozstawać, ciężko pogodzić się z faktem, że dziecko z nich wyrosło. Inne z kolei Twoje dziecko miało na sobie zaledwie kilka razy i już się nie nadają.
„Co robić z takimi za małymi ciuszkami?” – być może, podobnie jak wielu rodziców, Ty również zadajesz sobie to pytanie. Większość z nas (rodziców) oddaje ubranka swoim znajomym, którzy mają młodsze dziecko, lub właśnie się spodziewają potomka.
Co jednak zrobić, kiedy nie masz komu oddać tych ubrań?
Może sprzedać?
A może wymienić się z innymi rodzicami, którzy są w podobnej sytuacji co Ty.
Ostatnio natknąłem się na niezwykle ciekawy serwis umożliwiający tę właśnie formę obrotu używanymi ubrankami. Jest to serwis o niezwykłej nazwie: Kiciuszek
Polecam go wszystkim rodzicom.
Gorąco pozdrawiam,
Sławomir Żbikowski
Frazy wyszukiwarek użyte do odnalezienia tej strony:
- Ktowice oddam dla niemowlaka
- oddam za darmo ubrania maj 2012
Z dorosłymi trzeba wiele cierpliwości
Czy nie miałeś nigdy wrażenia,
że dzieci niekiedy bardzo się
dziwią z niepojętności dorosłych?
Kiedy dorośli rozmawiają,
najczęściej chodzi o liczby.
Jeśli chcą kogoś poznać,
pytają, ile posiada,
ile zarabia, jakie ma tytuły
i znajomości.
Jeśli mowa jest o jakimś domu,
mówią po prostu:
„Pół miliona” lub „milion”,
i już wiedzą, co to za dom.
Kiedy ktoś opowiada dzieciom
o przyjacielu, pytają:
„Czy zbiera motyle?
Czy potrafi gwizdać na palcach?
W co się z nim bawisz?”
Jeśli mowa o domu,
pytają, jaki ma kolor,
czy ma kwiaty w oknach.
Potem zadają pytanie:
Czy na dachu siedzą gołębie?
Czy jest tam kanarek?
Tam, gdzie są dzieci,
wszystko zyskuje świeżość,
wszystko staje się naturalne,
barwne, pełne życia i ciepła.
Dorośli nie mają o tym pojęcia.
Po prostu tacy już są.
Rozmawiają o zarobkach,
martwią się o pieniądze.
„Dlatego z dorosłymi trzeba
wiele cierpliwości” -
mówi Mały Książę.
Phil Bosmans „Przepisy na radość”, wydawnictwo SEMEN, Wrocław 1999.
Sposób na niejadka
„Nie chcę jeść!”, „Nie jestem głodny!”, „Ja tego nie lubię!”.
„Chociaż spróbuj.”
„Już spróbowałem i mi nie smakuje.”
„Przecież nawet nie ugryzłeś.”
„Ale dotknąłem językiem i mi nie smakowało.”
Czy ta rozmowa coś ci przypomina? Być może przeprowadzasz podobną, za każdym razem gdy próbujesz przemycić swojemu dziecku coś nowego do jadłospisu? Jeśli tak to wiedz, że nie jesteś w tym odosobniony.
Zapewne wielokrotnie zmagałeś się z brakiem apetytu swojej pociechy (lub pociech). A także z tym, że na pytanie „z czym chcesz kanapkę?” odpowiedź niemal zawsze jest jedna: „z czekoladą”. Ile razy zdarza ci się, że na talerzu twego dziecka zostaje połowa obiadu? A najgorsze, że nie docierają do nich żadne argumenty, nieprawdaż?
Nie wiem jak jest w twojej rodzinie, ale moi synowie mają dodatkowo tendencję do tego, że jeśli zostawiają coś niezjedzonego na talerzu, to resztki te mogłyby się uzupełniać (np. jeden zjada samo mięso, a drugi zjada wszystko oprócz mięsa). A przecież nie sposób gotować dla każdego członka rodziny oddzielny obiad zgodny z preferencjami.
Może zaciekawi Cię fakt, że znalazłem pewne przynoszące rezultaty rozwiązanie tego problemu. Może nie jest ono najlepsze z punktu widzenia psychologii, ale sprawdziło się jako metoda na spróbowanie czegoś nowego do jedzenia. Po jej wypróbowaniu, kilka zaprzyjaźnionych rodzin wprowadziło tę metodę w swoich domach i tam również się ona sprawdziła.
Postanowiłem podzielić się nią również z Tobą. Przeczytaj jej podstawowe zasady, wypróbuj i sam oceń, czy i w Twojej rodzinie się sprawdzi.
Metoda jest stosunkowo prosta. Otóż polega ona na wprowadzeniu punktacji za zjedzony posiłek. Przy czym w naszym domu, wspólnie z dziećmi ustaliliśmy następującą punktację:
Śniadanie:
- 2 punkty za zjedzenie podstawowego (standardowego) śniadania.
- 1 punkt za wypicie ciepłego napoju (herbata, kakao, kawa zbożowa) – gdyż z tym również było kiepsko.
- 5 punktów za zjedzenie czegoś nowego, czego dziecko dotychczas nie jadało – ta część posiłku specjalnie premiowana jest dużą ilością punktów, aby stanowiło to zachętę do podjęcia wyzwania, jakim jest spróbowanie czegoś nowego.
Obiad:
- 5 punktów za zjedzenie podstawowego (standardowego) obiadu.
- 5 punktów za zjedzenie czegoś nowego, czego dziecko dotychczas nie jadało.
Kolacja:
- 2 punkty za zjedzenie podstawowej (standardowej) kolacji.
- 1 punkt za wypicie ciepłego napoju (herbata, kakao, kawa zbożowa).
- 5 punktów za zjedzenie czegoś nowego, czego dziecko dotychczas nie jadało.
Zdobyte punkty możesz, podobnie jak my, zapisać na specjalnych arkuszach papieru, lub rozdawać w formie karteczek, czy żetonów – jak to rozwiążesz zależy jedynie od ciebie. Jeśli dziecko uzbiera 25 punktów może je wymienić na jakiś drobiazg z tzw. „pudła nagród”. W naszym domu jest to niewielkie pudełko wypełnione drobiazgami w stylu:
- słodycze (jajko z niespodzianką, czekolada, baton, lizak, guma do żucia, tik-taki itp.)
- drobne zabawki (plastikowe figurki, breloczki, długopisy, flamastry, naklejki, i inne)
- ale także możliwość skorzystania z 15 minut gry na komputerze.
Upominki w pudle nagród nie powinny być cennymi przedmiotami. Raczej staraj się aby ich cena nie przekraczała 10 złotych (takie założenie przyjęliśmy w naszym domu). Dodatkowo wprowadziliśmy całkowity zakaz jedzenia słodyczy, gdyż dziecko ma możliwość wybrania słodyczy jako nagrody z pudła nagród (co dziwne, pomimo braku słodyczy na co dzień, znacznie częściej wybierane są zabawki niż słodycze).
Obserwuj jakie będą rezultaty tej zabawy. Jeśli nie przyniesie pożądanych skutków, w każdej chwili możesz z niej zrezygnować. Jestem jednak przekonany, że raczej spotkasz się z pozytywnym zaskoczeniem. Myślę, że ujrzysz swoje dziecko chętnie sięgające po nowe dla niego potrawy, które po prawdziwym spróbowaniu, nagle okażą się być przepyszne. Tak jak to miało miejsce w moim domu.
Mam szczerą nadzieję, że uda Ci się z powodzeniem skorzystać z tej prostej metody. Być może dokonasz w niej pewnych usprawnień, które zaowocują wspaniałymi efektami. Wypróbuj tę metodę, a potem podziel się ze mną opinią na jej temat.
Pozdrawiam
Sławomir Żbikowski
PS.
W zeszłym tygodniu pisałem o urodzinowym konkursie. Nadal masz szansę na wygranie jednaj z dwóch książek Umberto Eco „Cmentarz w Pradze”. Aby dowiedzieć się czegoś więcej, zajrzyj TUTAJ.
Frazy wyszukiwarek użyte do odnalezienia tej strony:
- ankieta dla rodziców odnośnie baśni
- ankieta do rodziców dotycząca roli bajki w rozwoju dziecka
- bajki terapeutyczne o niejadku
Zabawy rodzinne
Do pobrania bardzo ciekawa broszura zawierająca szereg pomysłów na ciekawe rodzinne zabawy. Broszura powstała z inicjatywy Projekt Kolory Kultury.
http://www.box.com/s/ft3o3zs4kt1jxbnnuyh8
Frazy wyszukiwarek użyte do odnalezienia tej strony:
- zabawy rodzinne
- ciekawe zabawy rodzinne
- Cikawe zabawy rodzinne














