Cierpliwości
24 stycznia 2011
O Misiu Koraliku (bajka terapeutyczna)
28 stycznia 2011
Pokaż wszystkie

Zasady Canfielda 01

Pierwsza z zasad Canfielda to:

„Weź 100% odpowiedzialności za swoje życie”

W rozdziale poświęconym tej zasadzie Jack Canfield kilkakrotnie podkreśla, że jest tylko jedna osoba odpowiedzialna za sytuację w jakiej się obecnie znajdujesz. Tą osobą jesteś ty sam.

Wiele osób wychodzi z dziwnego przekonania, że w życiu coś im się należy. Toteż za swoje niepowodzenia obwiniają rząd, pracodawcę, małżonka, rodziców, sąsiadów i wiele innych ludzi. Mało kto potrafi spojrzeć prawdzie w oczy i uznać, że to on jest w 100% odpowiedzialny za sytuację w której się znalazł.

Jack Canfield podaje pewien wzór matematyczny opisujący tę zasadę. Oto on:

Z + R = W

Są dwie drogi postępowania:

Pierwsza, jest taka, że jeśli jakieś zdarzenie Z prowadzi do niepożądanej sytuacji W (Wydarzenie), to możesz spróbować znaleźć wyjaśnienie tej sytuacji (znaleźć winnego):

  • Bo szef mi za mało płaci.
  • Bo rodzice tak mnie wychowali.
  • Bo w szkole mnie tego nie nauczono.
  • Bo sąsiad zrobił mi na złość.
  • Bo mąż mnie bije.

Zawsze znajdzie się ktoś, na kogo można zwalić winę. Zawsze znajdzie się jakieś wytłumaczenie, dlaczego wynik zdarzenia W jest taki, a nie inny. Pytanie brzmi jednak: „Po co w ten sposób postępujesz?” i „Jakie efekty uzyskujesz?”.

Być może wyjaśniając i usprawiedliwiając się dajesz światu znać, że to co się stało nie było twoją winą, że jesteś jedynie ofiarą (systemu). Nie musisz nic robić, aby sobie poradzić z tym problemem. „Przecież nic nie możesz zrobić, bo to nie od ciebie zależy”. W ten sposób trwasz w miejscu i tak naprawdę, pozwalasz, aby twoje życie biegło obok ciebie. W ten sposób stajesz się jedynie „odbiorcą swojego życia”.

Druga sytuacja jest taka, że w momencie, gdy coś Ci się przydarza Z, i wynik W nie jest dla ciebie zadowalający to możesz dostosować swoją reakcję R w taki sposób, aby wynik W Cię zadowolił.

  • Za mało zarabiasz, to idź do szefa i proś o podwyżkę, lub zmień pracę.
  • Rodzice cię źle wychowali, to zmień swoje przyzwyczajenia, nawyki i sposób myślenia.
  • W szkole nie nauczono cię potrzebnych umiejętności, to sięgnij po książkę, lub wybierz się na kurs doszkalający.
  • Sąsiad zrobił ci na złość. Powiedz mu co o tym myślisz, jakie uczucia wzbudził w tobie jego postępek.
  • Mąż cię bije, to od niego odejdź. Ciągnięcie takiego małżeństwa „na siłę”, nie ma sensu.

Z zasadą tą wiąże się pewna przykra prawda, której niektórzy nie potrafią zaakceptować. Otóż, „Wszystko, czego doświadczasz dzisiaj, jest rezultatem wyborów, jakich dokonałeś w przeszłości”.

Przypadek I:

Zdarzenie: Wygrałeś na loterii.

Reakcja: Hulałeś z przyjaciółmi przez kilka dni, postawiłeś się, pokazałeś wszystkim, że masz gest.

Wynik: Przepuściłeś całą wygraną i jesteś spłukany.

Przypadek II:

Zdarzenie: Wygrałeś na loterii.

Reakcja: Spłaciłeś zaciągnięte kredyty.

Wynik: Pozbyłeś się długów, a nadwyżkę pieniędzy, możesz przeznaczyć, na przykład, na inwestycje.

Ten przykład jest bardzo dobitny i łatwy do przyswojenia. Jednak znacznie ciężej przyznać, że:

  • To ty jadłeś te wszystkie niezdrowe potrawy.
  • To ty nie dbałeś o zdrowie, nie zażywałeś ruchu, nie poszedłeś do lekarza, kiedy było trzeba.
  • To ty zamiast się uczyć wolałeś włóczyć się po pubach, to ty doprowadziłeś do tego, że nie masz żadnego wykształcenia.
  • To ty zignorowałeś pierwsze symptomy, że ten związek nie ma szans na powodzenie.
  • To ty przyjąłeś tę pracę.
  • To ty zrezygnowałeś z czegoś o czym marzyłeś.
  • To ty nie posłuchałeś dobrych rad.

A więc już dziś przestań szukać winnych, przestań skarżyć się i narzekać. Zamiast tracić na to czas weź ster w swoje ręce. Weź 100% odpowiedzialności za swoje decyzje, za swoje postępowanie i żyj własnym życiem.

Zasada ta choć brzmi bardzo prosto, w rzeczywistości jest jedną z najtrudniejszych, a jednocześnie najważniejszych zasad, jakie powinniśmy wprowadzić w swoim życiu. Jej wprowadzenie wiąże się z koniecznością zaakceptowania koniecznych zmian, a to jest nie lada problem (dla wielu z nas). Jednak przy odrobinie wytrwałości (przydatne jest także wsparcie ze strony bliskich) każdy jest w stanie tę zasadę wdrożyć i z powodzeniem stosować.

Na pewno i Ty dasz sobie radę. Ja w ciebie wierzę. I mocno ściskam kciuki, abyś wytrwał w stosowaniu tej zasady.

Pozdrawiam gorąco.

Sławek Żbikowski

PS1. Podziel się ze mną swoimi spostrzeżeniami z wprowadzania tej zasady w życie. Napisz o trudnościach, o wątpliwościach, a przede wszystkim o efektach, jakie zasada ta przyniosła. Pisz śmiało.

PS2. Powyższy tekst został przygotowany na podstawie książki Jacka Canfielda „Zasady Canfielda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Udostępnienia Dla Niedowidzących